LKS Olimpia Osieczany na piątym miejscu w krajowym finale turnieju „Piłkarska Kadra Czeka” dziewcząt – sukces i niedosyt

Powstały przed dwoma laty Ludowy Klub Sportowy „Olimpia” Osieczany coraz odważniej zaznacza swą obecność nie tylko w rywalizacji w Małopolsce, ale także i na arenie krajowej. Zakończony ostatnio ogólnopolski finał turnieju „piłkarska kadra czeka” w Siedlcach był tego potwierdzeniem. Dziewczęta prowadzone przez trenera Jarosława Szewczyka spisały się doskonale, chociaż po turnieju pozostał pewien niedosyt. Brakło jak się okazało szczęścia w losowaniu. Olimpia została wylosowana do bardzo silnej grupy obok zdecydowanego faworyta turnieju Medyka Konin i Rolnika Biedrzychowice. Grano w trzech grupach i do strefy medalowej kwalifikowali się tylko mistrzowie grup oraz najlepsza punktowo drużyna z drugich miejsc.

Dziewczęta w pierwszym meczu rozgromiły aż 11:1 najsłabszy zespół z Mochowa (mazowieckie) i najważniejsze czekało ich następnego dnia. Na początek mecz z faworytem Medykiem Konin, którego zawodniczki stanowią trzon drużyny aktualnych mistrzyń Polski. Po 30 minutach (grano 2x30m) był bezbramkowy remis. Jeszcze kilka minut po przerwie nic nie wskazywało, że może skończyć się źle. Jednak dwie szybko stracone bramki załamały zespół i skończyło się 0:7. Kolejny pech to, że po kilkudziesięciu minutach trzeba było znów grać, a rywal to Rolnik z Biedrzychowic (opolskie). Z układu w innych grupach było jasne, że nie wystarczy wygrać, ale także liczyć na rezultaty ostatnich potyczek. Te jednak nie były dla naszych dziewcząt korzystne. Wygrana 4:3 to radość przez łzy, większe dla Rolnika bo oznaczający koniec turnieju. Dla Olimpii pocieszenie, walka o miejsce piąte. Jak podkreślali obserwatorzy nasz zespół zasłużył na to by walczyć o medale i gdyby trafił do innej grupy zapewne to byłoby realne – no cóż pech.

Mecz o piąte miejsce z LKS Wikielec (warmińsko-mazurskie) zakończył się wygraną 1:0, ale dziewczęta zapewniły zaraz po meczu, że za rok przyjdzie czas na rewanż. Jest to w pełni możliwe bo w tegorocznym turnieju prawo gry miały zawodniczki urodzone w roku 2002 i młodsze, a nasz zespół to dziewczęta z 2003 roku, a trzy Milena Przęczek, Michalina Biniaś i Julia Gacek nawet z 2004 roku!

Złote medale, zgodnie z przewidywaniami wywalczyły faworytki Wielkopolanki z Medyka Konin, zdecydowanie wygrywając wszystkie pojedynki. Na pocieszenie, Olimpia postawiła Mistrzyniom najtrudniejsze warunki!

Trener Jarosław Szewczyk podsumował turniej: „wielka szkoda, że trafiliśmy do tak silnej grupy i brakło nam niewiele do awansu z drugiego miejsca. Zespół zagrał bardzo ambitnie, dziewczęta walczyły praktycznie o każdy centymetr boiska. Faworyt z Konina męczył się okrutnie z nami, do przerwy praktycznie wszystko było możliwe, niestety dwie szybko stracone bramki wytrąciły nas kompletnie i kolejne gole były tego konsekwencją. Jestem jednak przekonany, że wpłynie to na mój zespół pozytywnie – widziałem to i jestem pewien, że nie braknie im motywacji i kolejnych wyzwań. Nie chcę nikogo wyróżniać, cały zespół grał z pełnym zaangażowaniem i jestem z nich dumny!”

Mimo, że trener unikał indywidualnych ocen to należy podkreślić, że w składzie Olimpii znalazła się Gabriela Janicka, która kilkanaście dni temu zdobyła brązowy medal Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży o czym można przeczytać na naszej stronie. Gratulujemy dziewczętom i ich trenerowi i życzymy wielu zwycięstw. Nasze oczekiwania są w pełni zasadne – ten zespół przecież był najmłodszym w turnieju – przyszłość przed nimi, a piłkarskie kadry czekają!!!

Przedstawiamy cały skład piątego zespołu tegorocznej edycji turnieju „Piłkarska Kadra Czeka”:

Izabela Olszewska, Agnieszka Bała, Gabriela Janicka, Justyna Sukta, Julia Druzgała, Anna Kęsek, Weronika Paryła, Karolina Bednarz, Zuzanna Zięba, Milena Przęczek, Marzena Pindel, Jowita Stańczyk, Michalina Biniaś i Julia Gacek.

Najskuteczniejszym piłkarkami Olimpii były zdobywczyni 4 goli Karolina Bednarz oraz Julia Gacek, która do siatki rywalek trafiała trzykrotnie.

 

A na koniec przedstawiamy jeszcze kilka zdjęć autorstwa Karoliny Druzgały z siedleckiego finału.